TAJEMNICZA NOC MIKOŁAJA W KLASIE 1

Tajemnicza Noc Mikołaja w Klasie 1a

Dnia 5 grudnia klasa 1a przeżyła poranek pełen tajemnic. Już przy wejściu dzieci zauważyły tajemnicze ślady na podłodze, jakby ktoś w wielkich butach przemierzył całą salę

z prędkością świątecznego ekspresu. Niektórzy uczniowie przekonywali, że to Mikołaj, inni podejrzewali renifera, który najwyraźniej nie zauważył wycieraczki. Ławki były rozsunięte

w najróżniejsze strony, jakby ktoś trenował nocny slalom, a krzesełka przewrócone tak, jakby Mikołaj zapomniał, że jego brzuch ma swoje własne gabaryty.

Największe odkrycie czekało pod choinką: ogromny wór prezentów — absolutnie nieobecny tam poprzedniego dnia. A obok niego… list od samego Świętego Mikołaja! Klasa odczytała go z zapartym tchem, bo nie codziennie dostaje się korespondencję od najbardziej zapracowanego człowieka grudnia.

Jakby tego było mało, Mikołaj zostawił również film dla dzieci, w którym osobiście się do nich zwrócił. To był dowód ostateczny, że odwiedziny były prawdziwe — bo przecież nikt poza Świętym Mikołajem nie ma tak donośnego „Ho, ho, ho!”.

Ostatecznie ustalono, że:
– Mikołaj musiał wejść oknem, bo drzwi na pewno by go nie przepuściły,
– renifer zostawił ślady, bo pani nie pozwoliła mu wytrzeć kopytek,
– a bałagan był efektem pośpiesznego dostarczania prezentów… lub wyjątkowo energicznego elfa.

Jedno jest pewne — 5 grudnia klasa 1a miała dowód, że Mikołaj istnieje. Bo nikt inny nie zrobiłby takiego bałaganu w pięć minut i jeszcze zostawił prezenty.

Previous Post
Next Post
Secret Link